Inne

Berserkowie – czyli o niedźwiedziej stronie ludzkiej natury

 

Każdy, kto zagrywa się w komputerową czy też konsolową wersję przygód słynnego Białego Wilka, musi wreszcie trafić na archipelag Skellige. To niezwykłe miejsce, w którym górskie stoki wpadają z pluskiem wprost do morskiej otchłani. W licznych podziemnych jamach i pieczarach wysp Spikeroog, czy Undvik mnożą się zmory bardziej egzotyczne od swych kontynentalnych kuzynów. Lecz nie wszystkie bestie są owocem kaprysów natury. Niektóre z nich to efekt wytężonych działań na polu magicznych eksperymentów i rytuałów.

Kiedy postanowimy wesprzeć ród an Craite, w jego drodze do tronu, dane nam będzie poznać szczegóły mrocznych i posępnych praktyk kultywowanych przez wyspiarzy. Podczas uczty na zamku dochodzi do zamachu, którego organizatorami są trzej bracia – trybiki w bardziej skomplikowanym mechanizmie zdrady.

 

2

Źródło: Legenda o niedźwiedziu Mor’du

 

W nordyckich sagach odnaleźć można wzmianki o niezwykłych wojownikach, zwanych berserkami lub berserkerami. Ci elitarni wojownicy słynęli z nadludzkiej siły i odwagi, a z racji swego zapalczywego bitewnego szału uważano ich za opętanych i wyjętych spod prawa rębaczy. W tym miejscu należy też zaznaczyć, że potwierdzenie istnienia berserkerów jest dzisiaj niemal niemożliwe. O ich istnieniu informują głównie sagi, ale jako że można znaleźć tam również informacje o trollach i smokach, trudno brać je pod uwagę, jako źródło wiarygodne. Jeśli jednak chodzi o źródła historyczne, to rzeczywiście istnieją zapiski w kronikach. W islandzkim zbiorze praw z początku XII wieku znajduje się informacja, jakoby za wprowadzenie się w stan szału bitewnego, zwanego „berserkgang”, karą jest wyjęcie spod prawa na pełne trzy lata. Natomiast już sto lat później ówcześni kronikarze, Saxo Grammaticus i Snorri Sturlson, prezentują informacje będące obrazem braku znajomości zjawiska.

 

 

Pozostawiając analizie specjalistów fakt istnienia berserkerów, wypada rozwinąć kwestie związane z ich kulturą, obyczajami i funkcjonowania w ówczesnym społeczeństwie. Głównym znakiem rozpoznawczym była  zdolność do popadania w „szał bojowy”. W tym specyficznym transie wojownicy zdawali się być niezwyciężeni. Nabierając zwierzęcych obyczajów, stosowali liczne psychologiczne zagrywki, mające na celu wprowadzenie przeciwnika w stan zwątpienia i przerażenia –  wyli jak wilki przed rozpoczęciem szarży, wgryzali się w brzegi swoich drewnianych tarcz, a zdarzały się też przypadki skrajne, w których dla spotęgowania efektu berserker poił się krwią lub stosował samookaleczanie. Bardzo często berserkowie ruszali do boju bez opancerzenia, z gołymi torsami, tylko po to by wzmocnić swój gniew i rządzę krwi, aby rozpętać trwogę we wrogich sercach. Ci niezwykli wojownicy okrywali się niedźwiedzimi skórami i to właśnie ten zwyczaj przyczynił się do powstania ich słynnej nazwy – „bersërkr”, co w języku staro skandynawskim oznacza „niedźwiedzią skórę”.

 

 

Zbliżając się do tematyki gier i literatury fantasy, a tym samym do świata Wiedźmina, nie można nie omówić bardziej fantastycznego wizerunku berserków. Istnieją bowiem przesłania informujące, że w dawnych czasach, szalonych wojowników uważano nie tylko za wybitnych wojennych mistrzów, których imię znane było w świecie, lecz także za chorych na niedźwiedziołactwo wariatów, których potęga płynie z mocy czarnomagicznej.

Według innych źródeł, aby wprowadzić się w berserk gang, wojownik zażywał specjalny wywar z grzybów halucynogennych. Świadczyć o tym mogą relacje mówiące, że po zakończonym bitewnym transie wojownik padał bez ducha na kilka dni, tracąc kompletnie kontakt ze światem zewnętrznym. Zasadniczo, nie jest to jedyna teoria dotycząca źródła nadludzkiej mocy, jaką obdarzeni byli berserkowie. Za najczęstszą i ogólnie przyjętą przyczynę uważa się silną autosugestie wspartą rytuałem magicznym. Tak, jak ma to miejsce w komputerowym Wiedźminie, przemianę w niedźwiedziołaka wspomagały alkohol i grzyby, choć badacze w XIX i XX wieku mnożyli przypadłości i schorzenia winne berserkangowi, przypisując jego występowanie psychozie, opętaniu czy bliżej nieokreślonej zdolności dziedziczonej z ojca na syna. Berserkerów wiąże się także z bogiem Odynem, który uczynił z nich swoich wojowników dając im siłę zdolną zabić człowieka jednym ciosem i wytrzymałość, której nie pokona nawet ogień i żelazo.

 

 

Z racji na specyficzną naturę i zagorzałość, berserków stawiano ich na marginesie społeczeństwa. W czasie wojennej pożogi traktowani z respektem, w latach pokojów i chrystianizacji usunięci w cień, rzuceni na pastwę nowoczesności i ludzkiej pogardy, berserkerzy popadali w konflikt z prawem dopuszczając się gwałtów i grabieży. Niektórzy służyli, jako najemne ostrza, oferując swoją nietypową doktrynę walki temu, kto dobrze zapłaci. Jednakże w kontraście do takiego stanu rzeczy stają sagi, które informują o ponad dziesięciu dwunastoosobowych drużynach berserków, służących w służbie tronu i monarchy. Jednakże wiarygodność informacji zawartych w skandynawskich sagach nie może być brana za pewne i sprawdzone.

 

KrasnyNieJasny

Berserker by KrasnyNieJasny

 

Historie o niedźwiedzich wojownikach inspirują. Znaleźć ich można nie tylko w Dzikim Gonie. Kilka wieków temu napisali o nich słynni Jacob i Wilhelm Grimm. Bracia bajkopisarze stworzyli baśń, której bohater, żołnierz w spoczynku, chcąc zyskać bogactwo zawiera z diabłem pakt. Nie może się golić, myć ani obcinać paznokci, a na grzbiecie musi dźwigać płaszcz z niedźwiedziego futra. Pomimo szpetnego i zwierzęcego oblicza, młodzian zyskuje miłość dziewczyny, a umowę z czartem doprowadza do szczęśliwego końca.

 

etc.usfkropkaedu

Źródło: etc.usf.edu

 

Bardziej współczesna jest historia zaproponowana w filmie Merida Waleczna, gdzie potężnym i złym niedźwiedziołakiem jest główny antagonista, Mor’du. Podobnie, jak zły król, w wyniku rzuconego zaklęcia niedźwiedzią transformację przechodzą, także bracia oraz matka tytułowej bohaterki, choć przyjmując mniej krwiożercą postać.

 

 

lord-phillock

Brave Confrontation by lord-phillock

 

 

Beorn by Robert Immings

Beorn by Robert Immings

Szukając wzorców w literaturze i filmie, nie można zapomnieć o Beornie, bohaterze tolkienowskiego Śródziemia. Beorn był potomkiem ludzi zamieszkujących rozległy obszar Gór Mglistych. Dzięki takiemu rodowodowi, był on obdarzony bardzo rzadką umiejętnością, bowiem Beorn potrafił transformować się w ogromnego niedźwiedzia. Brzmi znajomo? Poza dość oczywistym podobieństwem do berserkerów, ten tajemniczy olbrzym posiadał jeszcze kilka istotnych zdolności. Odznaczał się niewrażliwością na czary, za wyjątkiem swoich własnych. Potrafił też rozmawiać ze zwierzętami, a te usługiwały w jego domu. Beorn obdarzony był bardzo porywczą naturą, szybko wpadał w złość, a w gniewie był przerażający. Tylko dla przyjaciół potrafił okazać wyrozumiałość, ale przekonanie się do kogoś zajmowało mu sporo czasu. Trzeba też nadmienić, że zdolność do transformacji u potomków Beorna była dziedziczona, w linii męskiej, jeszcze przez wiele pokoleń.

 

 

J. R. R. Tolkien był wielkim miłośnikiem m.in. mitologi skandynawskiej. W szczególności umiłował sobie poemat o bohaterskim Beowulfie. I stąd też wypłynęła niejedna inspiracja, która potem na dobre osiedliła się w jednym z licznych zakątków Śródziemia. Na koniec, warto nadmienić, że mające skandynawskie korzenie imię „Beorn” oznacza „niedźwiedź-wojownik”.

 

 

vkcom

Źródło: vk.com

Legenda berserków spisana została prawie tysiąc lat temu, ale ile wieków wcześniej powstała, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że mijające dziesięciolecia nie wyszły legendzie na dobre. Głównym źródłem przeinaczeń i dysonansu względem wczesnośredniowiecznych podań są prowadzone w XIX i XX wieku badania nad sagami i istotą breserkgang. Wtedy to berserkerom przypisano psychozę, narzucono na kark wilcze płaszcze, zarażono specyficzną odmianą lykantropii, zwaną z duńskiego „mannbjørn” i nadano im patronat samego Odyna. Licznie nagromadzone alternatywne, upiększone wersje wpłynęły widocznie na dzisiejszy wizerunek berserków i skutecznie utrudniły jednoznaczne określenie, czy w zamierzchłych czasach, po skandynawskich lodowcach stąpali odziani w niedźwiedzie skóry przedstawiciele wojowniczej elity. Pozostaje mieć nadzieję, że ktoś kiedyś rozwikła tę tajemnice.

 


 

Źródło: Małgorzata Szczygielska, Berserkowie : elita wojowników czy aspołeczni zabijacy?