Fantastycznie - recenzje

PODRĘCZNIKI Z HOGWARTU

 

Świat Harry’ego Pottera to niezwykłe uniwersum, które nie zamyka się jedynie na potężnych murach Hogwartu. Dzięki publikacjom J.K. Rowling, ten magiczny świat, pełen czarodziejów w szpiczastych tiarach, druzgotków, wilkołaków i latających kluczy, zmienił swoje dawne granice. Świat Harry’ego i jego przyjaciół rozrósł się. Istnieją bowiem trzy niepozorne książki, dzięki którym możemy spojrzeć o wiele szczerzej na to zaczarowane uniwersum…


Omawiana przez nas edycja tej uzupełniającej serii podręczników szkolnych z Hogwartu, jest wznowieniem wydania sprzed kilku lat. J.K. Rowling stworzyła te pozycje, będące odwzorowaniem szkolnych lektur ze świata Harry’ego Pottera – „Baśnie barda Beedle’a”, „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” oraz” Quidditch przez wieki”…  a dochody z ich sprzedaży przeznaczone są na cele charytatywne.

Podczas tworzenia oprawy do lektur zadbano o najdrobniejsze szczegóły. Książeczki na każdym kroku uśmiechają się do czytelnika pięknym grafikami stylizowanymi na średniowieczne ryciny. Każdą stronę zdobią delikatne ornamenty, a tu i ówdzie znajdziemy podpisy i uwagi poprzednich użytkowników biblioteki Hogwartu – Hermiony Granger, Nevill’a Longbottoma czy Dracon’a Malfoya.

 

 

 

BAŚNIE BARDA BEEDLE’A

 

Zbiór tradycyjnych bajek, znanych każdemu czarodziejowi w Anglii. Są one ulubioną lekturą każdego młodocianego maga. Na stronach książki znajduje się pięć baśni: „Czarodziej i skaczący garnek”, „Fontanna Szczęśliwego Losu”, „Włochate serce czarodzieja”, „Czara Mara i jej gdaczący pieniek”, oraz najsłynniejsza – „Opowieść o trzech braciach”.

Tak, jak w przypadku baśni mugolskich autor, Pan Beedle, okrasił każdą spisaną przez siebie historię morałem. Celem była oczywiście ochrona młodszych członków magicznego społeczeństwa przed złymi decyzjami i opieka nad rozwojem ich systemu moralnego. Co ciekawe dzięki tej książce czytelnik poznaje długą i burzliwą historię relacji czarodziej-mugol. Pośród licznych ciekawostek „rozsypanych” wokół książki na pewno warto pamiętać, że oryginalnie Beedle spisał swe bajki przy pomocy starożytnych run. Anglojęzyczny przekład jest zasługą pewnej uczennicy Hogwartu – Hermiony Granger. Na stronach można znaleźć również notatki samego Albusa Dumbledore’a!

Jest to pozycja bardzo przyjemna w odbiorze i niebywale krzepiąca dla każdego, kto cierpiał po zakończeniu ostatniego tomu z przygodami Chłopca, Który Przeżył. Bez wątpienia powinien sięgnąć po nią każdy miłośnik serii – bez znaczenia, czy nadal czeka na list z Hogwartu… bądź lata temu porzucił już wszelką nadzieję.

 

 

 

 

FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ

 

Jest to swoisty bestiariusz świata czarodziejów. Znaleźć tu można stwory znane z kart powieści ale i te, których opisania czytelnikowi poskąpiono. Pośród dziwactw spotkać można Wodniki Kappa, pochodzące z sadzawek Japonii „rybomałpy”; Chrobotki, czyli wszędobylskie istoty wyglądem przypominające mięsistego grzyba. Żywią się dżdżownicami, choć same są ukochanym daniem gnomów ogrodowych. Liczny panteon kończy znany szerokiej widowni niuchacz – miniaturowy dziobak, bezwstydnie obnoszący się ze swoim zamiłowaniem do drogocennych przedmiotów. Jak można się domyślić, jest to ulubiony zwierzak chciwych i długonosych goblinów.

Biorąc pod uwagę wysoką popularność podobnych tytułów w ostatnim czasie, jest to świetna lektura uzupełniająca dla nienasyconych magicznym światem J.K. Rowling.

 

 

 

 

QUIDDITCH PRZEZ WIEKI

 

O ile dwie poprzednie książki silnie sugerowały czytelnikowi, czego może się spodziewać po jej otwarciu, „Quidditch przez wieki” jest tajemnicą.  Ten mały tomik zawiera w sobie przeogromną ilość informacji, ukrytych wewnątrz z niezwykłą gracją. Spragnieni uroku pisarskiego pani Rowling zostaną poprowadzeni przez krętą i niezwykle zaskakującą historię ukochanego sportu wszystkich czarodziejów, jakim jest quidditch. Powoli odkrywana jest tajemnica powstania pierwszych latających mioteł, ani trochę nieprzypominających pięknych wehikułów, jakimi przemieszczał się Harry, czy Draco Malfoy.

 

 

 

 

Całą genezę powstania quidditch’a rozpoczyna przegląd prastarych gier miotlarskich, na czele z okrutną i brutalną szkocką dyscypliną sportu, w której gracze latają na miotłach pomiędzy spadającymi z nieba kamieniami.  Istotne staje się zrozumienie, że różne odmiany gry przenikały się, by w końcu dojść do stadium opisanym przez niejaką Gertie Keddle. Bohaterka, którą poznaje się czytając fragmenty pamiętnika oraz listów, była żyjącą w średniowieczu wiedźmą, która miała styczność z wczesną wersją dobrze znanego wszystkim sportu. Dzięki jej zapiskom możliwa była analiza procesu, jaki zachodził w elementach quidditch’a na przykładzie rozgrywek w Queerditch Marsh.

 

Książeczka rzetelnie objaśnia w jaki sposób quidditch zaognił stosunki z mugolami i jak, tak naprawdę, wygląda ochrona antymugolska. A dalej jest tylko lepiej…

Czytelnik poznaje prawdę o pewnym starym zwyczaju polowania na bezbronne ptaszki, zwane znikaczami i o tym, jak sprytny i zaradny czarodziej zastąpił je na boisku zaczarowanym, złotym odpowiednikiem. A kiedy już detale zapełnią czytelnicze łepetyny, nadejdzie czas na poznanie reguł tej gry. I nie są to reguły ani błache, ani łatwe w poznaniu. Jak się okazuje ta zjawiskowa dyscyplina jest dość skomplikowana.

 

Na dokładkę oczarowany i olśniony czytający pozna przekrój angielskiej ligi quidditch’a, z jedną z najgorszych drużyn ostatnich lat, Armatami z Chudley, na czele. Opisano tu również popularność gry w innych częściach świata, jak choćby w Afryce, czy Ameryce Północnej. Ostatnią częścią manuskryptu, jest omówienie dzisiejszej odmiany, jej specyfiki i kultury gry, przez faule, po zwody, w które, nawiasem mówiąc, jeden z naszych rodaków miał swój nieoceniony wkład, bowiem niezwykle trudne i popisowe zagranie nazwano „Zwód Wrońskiego”.

 

 

 

 

Każdy szanujący się czarodziej i stęskniony wrażeń mugol powinien mieć te trzy małe książki w swojej bibliotece. Pięknie wydane i zilustrowane, pełne niespodzianek i miłych dla fana symboli, stanowią wspaniałe uzupełnienie wiedzy o świecie, w jakim żyje Harry Potter. Dzięki wydawnictwu Media Rodzina, zestaw tych książeczek nie kosztuje sterty galeonów, dlatego naprawdę warto się w nie wyposażyć. Rozsiądźcie się więc w fotelach i pozwólcie, by pani Rowling zabrała Was w jeszcze jedną, czarodziejską podróż!